17 czerwca matka wraz ze swoim dzieckiem weszła na zaplecze tygrysiarni. Oczywiście nie można tam wchodzić, jednak nikt ich nie złapał.
Matka mówi, iż udało się jej zrobić “fotki z tygrysem”. Na fotografii widoczne jest zaledwie kilkuletnie dziecko. Na drugim planie znajduje się tygrys. Dziecko i tygrys był oddzielony tylko cieniutką metalową siatką.

Zdjęć nie trzeba było długo szukać, ponieważ matka udostępniła je w sieci dodając do tego hashtag #zoo. Na zdjęciu widać chłopca, a za nim drucianą siatkę i tygrysa.
Pracownicy zoo zadają pytanie: co musi się stać, żeby rodzice zaczęli przestrzegać regulaminu?
Kobieta dziecka chwali się, że nikt ich nie złapał i cieszy się z tego, że posiada zdjęcie z tygrysem. Nieważne, że spał odwrócony plecami.

Pracownicy zoo od wielu miesięcy walczą z nieodpowiednimi zachowaniami odwiedzających to miejsce.
Przykładowo w tym roku jeden z zwiedzających nękał i dźgał kijem tygrysa Tungusa przez co pozbawiono go wolności na miesiąc.
Mężczyzna stał w tym samym miejscu co kobieta robiąca zdjęcie, czyli na zapleczu tygrysiarni, gdzie dostęp jest tylko dla personelu.

Poznańskie zoo opublikowało zdjęcie na swoim fanpage’u przypominając o tym, że niedawno skierowali jeden z postów do rodziców mówiący o rozwadze i przestrzeganiu regulaminu, aby dzieci nie doznały jakiejś krzywdy.
Dyrektor poznańskiego zoo, Ewa Zgrabczyńska podkreśla, że jest to dramat i nieodpowiedzialność ze strony rodziców. Brak im rozwagi.

Osoba robiąca te zdjęcie zostanie zgłoszona na policję w poniedziałek. Ma to uświadomić niektórych, aby nie robili tak głupich rzeczy.
W zoo jest wiele tabliczek, które zawierają żartobliwe teksty, ale mają one zwracać uwagę na problem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz swoje imię tutaj